Nasz sekretny ogród. Najpiękniejsze chwile macierzyństwa.

poniedziałek, czerwca 22, 2015


po co mi dzeci, jak to jest mieć dzieci

Jutro Dzień Ojca, a raczej Dzień Taty, bo to Tatę właśnie mają moje dzieci. Tatę kochającego, tatę bliskiego. Tatę, który potrafi przytulić, pocieszyć, który przebierze pieluszkę i wytrze nosek, wstanie utulić w nocy gdy płaczą i  dać mleko rano, żebym jeszcze pospała. I nie będzie się wstydził nosić w chuście czy zaśpiewać kołysankę, i z dumą popcha różowy wózek córeczki, nie wiedząc wcale, jak bardzo wydaje się dzięki temu męski.

Bycie Tatą to ogromna odpowiedzialność i na pewno też wielka satysfakcja. A jednak... Czasem wydaje mi się, że to my mamy dostałyśmy od losu to, co najpiękniejsze w byciu rodzicem, ten nasz sekrety ogród do którego ojcowie nie mają wstępu.

Kochanie, gdybym mogła, podarowałabym  Ci na Dzień Ojca klucz do tego ogrodu, abyś mógł przeżyć te chwile, które sprawiają, że tak bardzo kocham być mamą.

Moje najpiękniejsze chwile macierzyństwa.

Chciałabym, żebyś wiedział, jak to jest, gdy na teście odkrywasz upragnione dwie kreski i wiesz, że zdarzył się cud i nowe życie kiełkuje w Tobie. Byś poznał te emocje: to ogromne szczęście, to wzruszenie.

Gdy po raz pierwszy wyczuwasz pod sercem Nowe Życie. Te pierwsze delikatne motylki i te późniejsze energiczne kopniaki. Tę dumę i uczucie wszechmocy. Już nic nie jest niemożliwe, jesteś stwórcą.

By zalała Cię ta fala miłości i ogarnął ten zachwyt, gdy chwytasz swoje dziecko po raz pierwszy, jeszcze trochę jest we Tobie a już trzymasz je w ramionach.

I byś poznał te pierwsze godziny razem, gdy dziecko leży Ci na piersi, przytula policzek i szuka, szuka piersi a Ty nie możesz się nim nacieszyć, całujesz, gładzisz i wdychasz zapach tego aksamitnego ciałka, które przed chwilą jeszcze było w Tobie.

I tę radość, gdy patrzysz jak z lubością chwyta za pierś i napiwszy się, z cichutkim sapnięciem zadowolenia zapada w sen, a Ty wiesz, że dajesz ciepło i ukojenie, dajesz życie.

po co mi dzeci, jak to jest mieć dzieci


I gdy pierwszy raz się do Ciebie właśnie uśmiecha.

I gdy pierwszy raz śmieje się na głos gdy Cię widzi.

I gdy pierwszy raz zawoła: Mamo! I dumę z tego wszystkiego, co to słowo w sobie zawiera.

I  w końcu, to uczucie, gdy po raz pierwszy podchodzi i przytula się ciepłymi łapkami i szepcze do ucha: Kocham Cię, mamusiu.

***
Dzisiejszy wpis przeczytaliście dlatego, że biorę udział w wyzwaniu blogowym Uli Phelep prowadzącej blog Sen Mai. Ula poprosiła o opisanie najpiękniejszych chwil w życiu. Ja właśnie to zrobiłam. Teraz Twoja kolej!

25 komentarze

  1. śliczne, klimatyczne zdjęcia :)) moja siostra mówi, że jeden uśmiech jej dziecka, może załatwić wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się doczekać ... te chwile pierwsze już są... dwie kreski, ruchy... usg... a teraz 2 miesiące i w końcu będę miała je w rekach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejusiu, zazdroszczę! Wszystko bym oddała, by przeżyć to jeszcze raz!

      Usuń
  3. poryczałam się, nic więcej już nie powiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, niesamowicie pięknie napisane. Łza się w oku zakręciła, pewnie temu, że też te wszystkie chwile jako matka przeżywam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie to napisałaś. Każda z nas ma takie chwile, Tatusiowie też!

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta cudowny wpis. I jakie oryginalne podejście do narzuconego tematu :) Jak miło Cię czytać :) Podpiszę się dosłownie pod każdym słowem :) Chyba bym jeszcze dorzuciła pierwsze USG - gdy po raz pierwszy ujrzałam swoje dziecko, jeszcze we mnie. Nieprawdopodobne uczucie :)

    Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jak mogłam zapomnieć! Niesamowity moment!

      Usuń
  7. Pod Twoim wpisem i ja mogłabym się podpisać:-) Piękny, wzruszający wpis! Macierzyństwo jest cudowne i choć na co dzień to bardzo ciężka praca, to bilans zdecydowanie wychodzi na plus. Od kiedy jestem mamą, zupełnie inaczej patrzę na świat i życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, na codzień narzekam, ale nic bym nie zmieniła, dzieci są takiem kochane!

      Usuń
  8. To jest trzeci wpis o macierzyństwie w ramach wyzwania Uli, który dzisiaj czytam. Ale dopiero teraz poleciały mi łzy wzruszenia. :) Pięknie się to czytało, dziękuję. :)
    A tatusiowie z maluszkami w chustach to cudowny widok. Cieszę się, że mojemu mężowi też się to bardzo podoba. Już nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę jego z zamotanym naszym maleństwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi! Chustonoszenie jest super! Mój mąż naszego synka prawie codziennie nosił. W różowo-fioletowej chuście :D

      Usuń
  9. Piękny wpis, cudowne zdjęcia:) Lubię czytać takie teksty

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia i piękne chwilę

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ale ładne... Tym bardziej że ostatnio mam marzenie, żeby zostać mamą :) i biorę takie rzeczy do siebie mocniej niż wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, by Twoje marzenie się spełniło. Dzieci to najpiękniejszy prezent od losu.

      Usuń
  12. zadziwiające ile czlowiekowi moze dać posiadanie dziecka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny wpis ! Dzięki niemu udało mi się przenieść znowu do czasu ciąży i pierwszych chwil z moją Małą Zet. Coś cudownego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powtórzę się jak te kilkanaście komentarzy powyżej! Pięknie to ujęłaś. Większość mam się z Tobą zgodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma nic piękniejszego niż macierzyństwo. Mamy nadzieję, że i my go kiedyś doświadczymy.

    OdpowiedzUsuń