Czekoladowe makaroniki francuskie, dla młodej mamy i (trochę starszego) taty

czwartek, czerwca 18, 2015

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy
Moja przyjaciółka urodziła córeczkę. Było to kilkanaście dni temu. Odkąd dostałam wiadomość obwieszczającą dobrą nowinę, dzwoniłam już do niej wiele razy. Pisałam. Znów powstrzymuję się, by nie sięgnąć po telefon. Chciałabym wiedzieć wszystko!

Czy bardzo cierpiała? 
Co poczuła, gdy pierwszy raz przytuliła to małe ciałko? Czy płakała ze wzruszenia? 
Czy potrafiła przystawić do piersi?
I jak spędziły pierwszą noc? 
Czy od razu poczuła, że jest mamą?

Tyle pytań! Przeżywam to, jakbym sama po raz kolejny znalazła się na tej sali tortur. W oczekiwaniu na cud. Chcę jednak uszanować ich prywatność. Niech nacieszy się tym cudem spokojnie. A ja tymczasem przygotowałam dla niej małą niespodziankę, domowej roboty prezent na osłodzenie tych pierwszych, cudownych i męczących dni: francuskie makaroniki czekoladowe.

Małe i słodkie... jak ta dziewczynka.

Witaj na świecie kruszynko! Niech życie będzie Ci słodkie jak te ciasteczka!

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy
prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

prezent handmade, prezent na Dzień Ojca, blog lifestylowy, deser czekoladowy

Czekoladowe makaroniki


Skorupki :
Dokładną instrukcję znajdziesz w tym przepisie na makaroniki.
UWAGA !! W pierwszym etapie do mąki migdałowej i cukru pudru dodaj 2 łyżeczki kakao.
 
Czekoladowy "ganache" (masa czekoladowa)
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 150 ml śmietany kremówki
Śmietanę kremówkę podgrzej w garnuszku. Czekoladę podgrzewaj w kąpieli wodnej aż się rozpuści. Dodaj czekoladę do śmietany bardzo energicznie mieszając. Odstaw do schłodzenia.

Nałóż krem czekoladowy do worka cukierniczego i przełóż makaroniki, lekko ściskając. Gotowe makaroniki wstaw do lodówki, najlepiej na 24 godziny przed podaniem.

Podaruj osobie, którą kochasz. Może też jakiejś świeżo upieczonej mamie?  Albo tacie jako własnoręcznie zrobiony prezent na Dzień Ojca?

Marta

P.S. Jeśli masz dwoje dzieci tak jak ja, poczekaj przed zrobieniem makaroników, aż mąż będzie miał urlop, albo babcia zaproponuje Ci opiekę nad dzieciakami. Inaczej nie zabieraj się za tę robotę, serio. Kup bliskim jakieś ciacho w dobrej cukierni, tylko pamiętaj: czekoladowe. W końcu nie ma nic lepszego niż czekolada, prawda? :)

16 komentarze

  1. O mamo jakie cuda! Chyba wyślę męża z dziećmi na wycieczkę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci się udadzą, będzie Cię po stopach całował. Są pyszne!

      Usuń
  2. marta nienawidzę cię, kolejny raz! ja nie umiem, nie dałabym rady tego zrobić. jedynie zjeść !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź spróbuj zrobić a nie mi tu hejt siejesz ;) Może to ja jestem jakaś słaba i dlatego mi wyszły dopiero za 3 czy 4 razem? :)

      Usuń
    2. dobra spróbuję...kiedyś. ale niby gdzie miałabym sprzedać dziecko? :P

      Usuń
    3. Jak obiecasz tatusiowi domowe makaroniki to na pewno z chęcią się zajmie małą, nie powiesz, że nie!

      Usuń
  3. Uwielbiam, no uwielbiam czekoladowe makaroniki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przysiegam, poddam sie kiedys, wybiore okres, w ktorym bede mogla zaszyc moja ewentualnie brzydka twarz przed ludzkimi spojrzeniami na pare dni, i ZROBIE TO. Niestraszna mi bedzie czekolada, bialka jajek, czy nawet smietana! Niewazne! Bede cierpiec pozniej! I wiem, ze bedzie warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha na pewno będzie warto! Dlatego między innymi polecam je w połogu: tam pryszczata twarz to najmniejszy wizerunkowy problem ;)

      Usuń
  5. Piękne! Ja się bardzo boję zabierać za makaroniki... Już tyle razy się zabierałam i tchorzyłam. Ale jako młoda mama zalapie się na jakas porcje? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. takie,,małe,,kuszące,,pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no no ładne cudeńka wyczarowałaś! podeślesz trochę do Polski? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, Tobie niedługo będą się należały! ;) Obawiam się jednak, że nie przetrwalby transportu :(

      Usuń
  8. Ojej. Ale pyszne. Szkoda, że będę mogła je zobaczyć tylko na Twoim blogu lub w cukierni. Bo sama nie zrobię :(
    :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę musiała spróbować zrobić makaroniki z Twojego przepisu. Zniechęciłam się do tego smakołyku, kiedy przed czterema laty zamiast ciasteczek wyszły mi mini naleśniki :(

    OdpowiedzUsuń