Porażka bloga i mazurek kajmakowy (a tak naprawdę z solonym karmelem)

poniedziałek, marca 30, 2015

 
mazurek na wielkanoc, mazurek wielkanocny, blog lifestylowy, blog parentingowy, francuska bombonierka

Zaczęło się niewinnie. Urlop macierzyński, dużo wolnego czasu, komputer i przygotowania do świąt. Prawie cztery miesiące później, przy okazji kolejnych świątecznych przygotowań, muszę to napisać. It's official: ten blog to moja porażka!

Nie żebym martwiła się statystykami, liczbą komentarzy czy innymi bzdurnymi ważnymi sprawami. Przypuszczam, że nie zarobię na tym blogu kokosów ani nie stanę się dzięki niemu gwiazdą internetów. Problem polega na czymś innym... Ja przez niego nigdy nie schudnę! 

Gdyby nie Wy, jadłabym zdrowe, zbilansowane posiłki według co tygodniowego menu, przygotowanego przez niezrównaną Małgosię z Qchennych inspiracji. Wróciłabym na siłkę zdopingowana przez Kasię z HPMblog. No i na pewno straciłabym już te 20 kilo i stała się zajebista laską jak Szalonooka (serio, serio, aplikuję ich rady... no, zaraz po świętach. Nie kłamię!).

Ale nie. Ja wam tu torty. Makaroniki. Tarty. Serniki. No a jak piekę, to przecież MUSZĘ spróbować, czy dobrze wyszło, zanim przepisem się podzielę!

I przed Wielkanocą nie zaserwuję Wam przepisu na otrębowe kulki czy inne "odchudzające" deserki, którymi się raczę w momentach desperacji. Przyzwyczaiłam się do tych Waszych ochów i achów gdy prezentuję słodkości. Taka prawda.

Tak więc macie i bierzcie z tego wszyscy. To jest bowiem najlepszy przepis na mazurek kajmakowy, który gdziekolwiek znajdziecie!

Kruchy spód, karmelowe, delikatnie ciągnące się nadzienie, najpierw słodkie, dopiero potem słonawe.

Solony karmel stanowczo wygrywa w moim rankingu ze słodkim kajmakiem. Teraz wzgardliwym okiem spoglądam na krówki, olewam puszki z mlekiem skondensowanym, które kiedyś służyły mi do zrobienia mazurka kajmakowego. Mówię Wam dziewczyny, zróbcie tak jak ja! Zamiast klasycznego mazurka kajmakowego, upieczcie sobie na Wielkanoc te ciastka z solonym karmelem. Może w formie klasycznej, a może, tak jak ja w tym roku, w formie indywidualnych ciastek.

Zajadajcie ze smakiem, myśląc o Waszej blogince, której jak zwykle zamiast w cycki to w biodra poszło...

Ale chociaż ma frajdę, bo fajnie piecze.

mazurek na wielkanoc, mazurek wielkanocny

mazurek na wielkanoc, mazurek wielkanocny

mazurek kajmakowy przepis, blog lifestylowy, blog parentingowy, francuska bombonierka




Kruche ciastka z solonym karmelem czyli moja odpowiedź na klasyczny mazurek kajmakowy

 

Solony karmel

200 g cukru pudru
160 g śmietany kremówki
60 g solonego masła (albo zwykłe masło i ze 2 szczypty soli)

Wsyp cukier do garnka i podgrzej, aż się rozpuści i zbrązowieje (nie mieszaj!).
Zagotuj śmietanę i dodaj do karmelu. Zdejmij z ognia i dobrze wymieszaj (uwaga, może pryskać!)
Wstaw garnek z powrotem na mały ogień i poczekaj aż zgęstnieje. Pozostaw do ostygnięcia. Dodaj solone masło i wymieszaj. Wstaw solony karmel do lodówki.

Kruche ciasto 

500 g mąki
250 g miękkiego masła
2 paczki cukru waniliowego
2 żółtka
140 g cukru

Połącz mąkę z masłem. Dodaj cukier puder, cukier waniliowy i żółtka. Zagnieć ciasto (dodaj trochę mleka, jeśli jest to konieczne). Wstaw do lodówki na kilka minut.

Kruche ciasto rozwałkuj na grubość 5 mm na papierze do pieczenia
Wytnij okrągłe ciastka, w połowie z nich wytnij dziurkę.

Piecz około 12 do 15 minut w temperaturze 180°C.

Po ostygnięciu ciastka z dziurką posyp cukrem pudrem. Wlej na ciastka łyżkę solonego karmelu i sklej połówki.

Bon appétit!
Marta

***
Przepis pochodzi od finalistki francuskiej edycji programu "Le meilleur patissier" (Najlepszy cukiernik). Wiedziałam, że oglądanie bzdurnych programów w TV kiedyś się opłaci! :)

Mało Ci słodkości? Przygotuj na Wielkanoc jeszcze to:

I nie zapomnij odwiedzić mnie tu: FACEBOOK  i  tu : INSTAGRAM 

25 komentarze

  1. Jak dla mnie brzmią kusząco, lubię takie połączenia, a dla Ciebie brawo za tytuł wpisu - nie sposób nie zajrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No God damn, a człowiek się tu odchudzać próbuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po świętach Agata, po świętach! Nie powiesz chyba, że się w święta na słodkie nie skusisz?

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Wyglądają obłednie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany! a już myślałam,że chcesz zmieniać albo rezygnować z bloga!
    no!
    niech idzie w cycki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki mam "mleczaki" to i w cycki w sumie niech nie idzie... niech wyparuje magicznie! Czego i Tobie życzę! :)

      Usuń
  6. To moze po Swietach zmienisz troche forme bloga i bedziesz zamieszczac przepisy na zdrowe posilki na diete po ciazowa. Na pewno zainteresuje to wiele czytelniczek twojego bloga :) Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  7. hah :D skąd ja ,to znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. TO NIE JEST BZDURNY PROGRAM. Sama ogladam jak szalona :D

    Pieknie, uwielbiam kajmak, zawsze wyjadalam palcem z wielkanocnych mazurkow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha serio? No szczytem intelektu to on nie grzeszy... ale to TV w końcu :)

      Usuń
  9. Mniam mniam :) pochrupałabym! Pięknie wyglądają. No jestem w stanie zrozumieć, że nie możesz się oprzeć! Nie masz wyjścia - po świętach przychodzisz do nas z przepisami na dietetyczne koktajle i niskocukrowe ciasteczka owsiane. Obstawiam, że to będzie hit wśród czytelniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie.... na siłowni miałam dziś być, a czytam tu takie przepisy! :) Pozdrawiam, Agata.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda przepysznie i jeszcze lepiej pewnie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mi ślinka cieknie takiego mi smaka narobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja tu wpadam regularnie i oglądam, i czytam, i podziwiam, ale muszę się przyznać do czegoś.... nie przepadam za słodkościami :/ Tak czy inaczej, będę tu nadal zaglądać i podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obłędny ten mazurek/ciasteczka! Niestety przy zamiłowaniu do gotowania ciężko zgubić kilogramy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie napisane, a ciacha - nic tylko wcinać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrobię! Jutro! co mi tam! może nie schudnę w tym roku ale przynajmniej będę miała radochę! a solony karmel uwielbiam, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulujemy tytułu - świetna zapowiedź i zachęta do poczytania tekstu a w nim pełny luz i dobry nastrój a to cenimy najbardziej.:)
    Nie przepadamy za słodkościami, ale lubimy je oglądać i podziwiać.
    Na Twoim blogu takich jest wiele.
    Życzymy przepysznych, rodzinnych świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  18. sorry, że ja tu komentuje dawny wpis, ale jestem Twoją nową czytelniczką i czytam blog od początku. A zapytać bym się chciała: czy cukier można bezpiecznie w garnku podgrzewać (czy nie skończy się to tragicznie dla garnka, czy będzie się to dało zmyć)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: jeśli się nie przypali, to nie ma problemu ;) Gdy tylko cukier zrobi się płynny i zacznie zmieniać kolor, trzeba szybko dodać śmietanę i zdjąć z ognia. Dodam, że ja za pierwszym razem zrobiłam to za wolno i "trochę" mi się ten cukier do garnka przykleił. Ale garnek ocalał (po jakiejś godzinie szorowania) hihi.

      Usuń