Czekoladowe serce na walentynki

piątek, lutego 13, 2015

blog lifestylowy
Pamiętacie waszą pierwszą randkę z Miłością Waszego Życia? Ja pamiętam jakby to było wczoraj! Kawiarnia, spacer, kino. Pierwsze uśmiechy, błyszczące oczy, niby przypadkowe muśnięcia rąk.


I On! Taki interesujący! Z pasją opowiadający o swoich podróżach (wrócił właśnie z trzymiesięcznej wyprawy pociągiem do Azji). I ja! Taka zaangażowana, z czerwonymi policzkami prawiąca o czytanych właśnie powieściach (brałam udział w obradach jury polskiej wersji literackiego konkursu  Prix Goncourt).

Co dzisiaj zostało z tej dwójki?
Dzisiaj nasze tematy to kupki. Pieluszki. A ile czasu jadła i czy dużo ulała. 

I w jego oczy się nie wpatruję, bo są malutkie jak moje z niewyspania. A spać pójdziemy pewnie wcześnie, bo szkoda tracić czas na pogaduchy, gdy za 2 godziny pobudka (tak, tak, okres hibernacji noworodka minął bezpowrotnie).

I wiem, że ten okres minie i nie jest mi nawet smutno ani nie mam ochoty chlipać w poduszkę. Zbliżające się święto zakochanych, mimo że ma charakter bardzo komercyjny, przypomina mi jednak o tym, jak mało jest romantyzmu obecnie w naszej codzienności. 

Dlatego, mimo że nasz wieczór zakochanych musi jeszcze poczekać, ofiaruję mu chociaż te małe słodkie serduszka na walentynki. Moje serce na na talerzu. Żeby nie zapomniał.


Przepis na czekoladowe serduszka walentynkowe:

Składniki:

Mus czekoladowy:
Tabliczka (200g) mlecznej czekolady
200ml śmietany kremówki (30%)
4 g żelatyny

Chrupiący spód czekoladowy:
Pół opakowania "Gavottes" (albo 100g płatków kukurydzianych).
100 g czarnej czekolady

Polewa " lustro":
150 g glukozy
150 g cukru
75 g wody
10 g żelatyny
150 g białej czekolady
100 g skondensowanego mleka w proszku
Czerwony barwnik
(Edit: weź połowę składników, wychodzi strasznie dużo tej polewy!)

Maliny lub malinowa konfitura

Wykonanie
Mus:

Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej. Odlej ze śmietany 50 ml i resztę ubij. Podgrzej 50 ml śmietany, dodaj żelatynę i dobrze wymieszaj. Połącz z rozpuszczoną czekoladą. Po ostygnięciu, połącz z ubitą śmietaną, delikatnie mieszając.

Przelej do foremek w kształcie serduszek, powtykaj w mus kilka malin lub łyżkę konfitury malinowej i wstaw do zamrażarki na parę godzin.

Spód:
Gavottes albo płatki rozdrobnij na pył (w blenderze, albo metodą ręczną: przełóż do plastikowego woreczka i uderzaj pięścią z całej siły). Czekoladę rozpuść. Wymieszaj czekoladę z pyłem z płatków. Rozsmaruj na blaszce pokrytej pergaminem do grubości około 5 mm. Wstaw do lodówki i czekaj, aż stężeje.

Polewa:
Glukozę, cukier i wodę zagotuj. Zdejmij z ognia i dodaj barwnik i żelatynę. Wymieszaj z mlekiem skondensowanym, następnie zalej tą mieszkanką białą czekoladę połamaną na małe kawałki i wymieszaj do rozpuszczenia. Gdy polewa ostygnie (ale nie stężeje), wyjmij schłodzone serduszka i polej je.

Połóż deser na uprzednio przygotowanym spodzie, wyciętym w serduszka. Udekoruj płatkami czekoladowymi.

Ofiaruj ukochanemu na Walentynki.

Bon appétit,
Marta 

***
Podobało się? Zapraszam Cię na FACEBOOK lub INSTAGRAM 


22 komentarze

  1. nie chcesz wysłać priorytetem do Gdańska ? :-) wyglądają bossko <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaha, myślę, że nie jesteśmy jeszcze na tym etapie znajomości, żebym Ci serca pocztą wysyłała ;D

      Usuń
  2. Pamiętam te pierwsze radndki, pamietam ze bylam dzika jak Afryka albo jeszcze gorzej, w sensie gdy chciał mnie pocałowac, dostal w zeby i po romantycznosci.
    Na szczescie mam to za soba. Dzis jest slodko, Mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny! Za to dziś możesz mu to wynagrodzić ;) Słodkich walentynek!

      Usuń
  3. no no serduszka kuszą :D
    fakt...w codzienności potrzeba więcej romantyzmu :)
    ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny przepis ja też na jutro robię czekoladowe serduszka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po macierzyńskim otwórz cukiernię, serio! :) Walentynki mam codziennie, np.od lat czeka na mnie w kuchni śniadanko made by Mąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, żeby robić je hurtowo to jednak jestem chyba zbyt leniwa ;) Fajnie z tymi Walentynkami codziennymi, gratuluję Męża :)

      Usuń
  6. Robisz najpiękniejsze jedzenie i najpiękniejsze zdjęcia. I jesteś w ogole taka cała super. Muszę wpaść kiedyś w Twoje rejony na coś pysznego i na fantastyczna pogawędkę. Czuje, ze byśmy sie dogadały, z każdym Twoim wpisem jestem o tym coraz bardziej przekonana :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha teraz Ty mi komplementy prawisz? Przyjmuję, w końcu dziś walentynki! Wpadaj Zuza, z miłą chęcią Cię ugoszczę!! :*

      Usuń
  7. Wygląda pięknie i pysznie. Sama bym takie serce chętnie zjadła, bo z robieniem to już gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również pamiętam tą pierwszą randkę. Porwał mnie... od tak do Sopotu. cudowne wspomneinia... :)

    A to ciacho ? REWELACJA - jak ono pięknie wygląda. Bajeczne. Moje zmysły pracują, musi być na prawdę przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś niemożliwa z tymi przepisami. Kurczę, świeżo "upieczona" Mama i jeszcze pamięta, żeby innym zakochanym łakomczuchom podać przepis na serduszka. Ciepły uśmiech ode mnie dla Ciebie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ja poradzę, mama mnie nauczyła, że przez żołądek do serca ;)

      Usuń
  10. serca wyglądają niesamowicie i jeszcze ten piękny, prawdziwy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny przepis, wyglądają bosko. Ohh jak ja tęsknię za tymi randkami, a tu kupki, pieluszki i ząbkujący maluch :(. jeszcze sobie to odbijemy :)

    OdpowiedzUsuń