Wszystko gotowe. Można rodzić!

piątek, stycznia 16, 2015


Wszystko gotowe. Można rodzić!

Te właśnie słowa padły dzisiaj w gabinecie ginekologicznym, wprowadzając we mnie popłoch i panikę. Ale jak to, jak to, jak to??? Już??? A co z moją listą rzeczy do zrobienia przed porodem? A co z walizką, która czeka na spakowanie? I co to do cholery znaczy, że mam "bardzo sympatyczną szyjkę"??

I może właśnie JA jestem nie gotowa? Zostać podwójną mamą? Podwójnie kochać, pielęgnować, pocieszać?

A Ojciec rodzinki? Czy gotowy jest by zostać "Najukochańszym Tatusiem córeczki"?

A nasz mały synek? Czy on jest gotowy na przyjęcie małej siostrzyczki i zostanie "Starszym Bratem"?

Czy ktokolwiek kiedykolwiek JEST naprawdę gotowy na cud narodzin?

Tak czy inaczej, odwrotu nie ma:
Mila, wychodź. Damy radę!

Mama 

P.S. Tylko błagam, nie przed wieczorem! Muszę jeszcze zrobić pasemka! ;)


















źródła zdjęć: tu


19 komentarze

  1. Sympatyczne masz mysli to i szyjka maciczna przy tym korzysta.
    Trzymam kciuki, choc jestem pewna ze pomyslnie bedzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo! Coś jej sie jednak nie spieszy :)

      Usuń
  2. Ja marzyłam o porodzie. Miałam fatalną ciążę a potem niekończące się próby wywołania i pobyt w szpitalu. Niestety moja szyjka nie była sympatyczna, a córa bardzo zadomowiona w brzuchu :P czy byłam jednak gotowa? Biorąc pod uwagę, ze wpadłam, to chyba jasne że nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przy pierwszym tez marzylam, urodziłam dopiero pod koniec 42 tygodnia! A teraz mi się jakoś nie pali :) Choć najważniejsze z listy zrobione, mogę spać spokojnie ;)

      Usuń
  3. hahah i jak? pasemka wyszły? A tak w ogóle Mila - prawie jak Miła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba! Włosy zrobione, mogę rodzić :) Miła to moja mama btw :D

      Usuń
  4. Czekamy na wiadomości z porodówki :)
    W życiu na nic nie można być gotowym w 100%. Z resztą wszystko co najlepsze dzieje się zawsze z zaskoczenia, przynajmniej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Jeszcze nie rodzę, moje dzieci coś sie na świat nie pchają ;)

      Usuń
  5. Powodzenia :) Ja też właśnie jestem na "ostatnich nogach" i z jednej strony chciałabym żeby mała już była z nami a z drugiej tyle rzeczy do zrobienia :)
    ale damy rade! :)
    Milutko tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że damy! Kto, jak nie my?? Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Myślę, że jeszcze czas oczekiwania :)? i pasemka zrobione, czyli mama będzie wyglądać bosko!
    Powodzenia :). Trzymajcie się obydwie dziewczyny!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z całego serca życzę Ci powodzenia:) mam nadzieję, że niebawem będę na Twoim miejscu...
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj te słowa potrafią zmrozić :) ale będzie dobrze tyle kobiet na świecie urodziło i żyje baaaa Ja urodziłam i żyję - dasz radę!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem jakim sposobem przegapiłam tego posta, ale zdjęcia mnie urzekły. Bardzo ciepło o Was myślę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia! :) Życzę szybkiego i jak najmniej bolesnego porodu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzonka Kochana trzymamy kciukii, aż mi się wszystko przypomniało :) czekamy z niecierpliwością na przyjście córeczki :) Pozdrowionka powodzonka :) dziękuję za odwiedzinki jakże miłe :)

    OdpowiedzUsuń