Urodzinowy tort czekoladowy

środa, stycznia 28, 2015

tort czekoladowy przepis, tort urodzinowy, blog kulinarny
W poniedziałek były moje urodziny, nie pytajcie które, nie powiem. Rok temu postanowiłam więcej się nie starzeć i mam nadzieję prędko stracić rachubę. W związku z powyższym doła jakiegoś z tego powodu nie złapałam, choć młodsza się nie robię, niestety. Tylko lustra muszę bardziej unikać, by nowych zmarszczek nie zauważać.

Goście dopisali, kwiatki przynieśli. Posiedzieli niedługo, bo wirus którego złapałam nie zrobił ze mnie odpowiedniego kompana do długich nasiadówek. No i przede wszystkim:  co to za urodziny bez tortu? Przyznaję, w tym roku się zbuntowałam, zrobiłam makaroniki i postanowiłam nic już nie piec do rozwiązania. Tylko... zjadłoby się taki kawałek tortu...

Wspominam więc z rozrzewnieniem mój urodzinowy tort czekoladowy z zeszłego roku. Bardzo silnie czekoladowy. Bardzo pyszny. I bardzo pracochłonny.
Chcesz się narobić i poczuć dumę po spędzeniu wielu godzin w kuchni? Ten tort jest dla Ciebie!

Nie jest to "magiczne" ciasto, nie jest to brownie, fondant ani nawet mud cake, przy którym trzeba się już trochę postarać. To prawdziwy francuski tort czekoladowy, składający się z miękkiego biszkoptu, chrupiącego "croustillant", puszystego kremu i polewy lustrzanej. Dodatkowo ozdobiony mozolnie startą na tareczce czekoladą, jak i kawałkami czekolady. 

Więc zrób go tylko, jeśli masz ochotę na coś absolutnie zniewalającego, ale przy tym bardzo skomplikowanego. Ja takie przepisy lubię najbardziej.

No, ale to już ustaliliśmy, ja w kuchni jestem nawiedzona. A Ty?

tort czekoladowy przepis, tort urodzinowy, blog kulinarny

tort czekoladowy przepis, tort urodzinowy, blog kulinarny

tort czekoladowy przepis, tort urodzinowy

Tort czekoladowy, przepis:

Biszkopt czekoladowy

6 jaj
100 g cukru
150 g czekolady (70%)
120 g masła
120 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jaja ubij z cukrem na puszystą masę. Czekoladę rozpuść w mikrofalówce i dodaj ją razem z roztopionym masłem do masy jajecznej. Następnie dodaj przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Piecz przez 40-45 minut w temperaturze 180°C (z termoobiegiem).

 

Krem czekoladowy

250 g mascarpone
200 g ciemnej czekolady (najlepiej 70% kakao)
250 ml śmietanki kremowej 30%
100g szklanki cukru pudru

Czekoladę roztop w kąpieli wodnej i jeszcze ciepłą (nie gorącą!) połącz z mascarpone. Dokładnie wymieszaj. Zimną śmietankę ubij na sztywną pianę razem z cukrem pudrem, połącz ją delikatnie z masą czekoladową. Wstaw do lodówki.

 

Chrupiąca warstwa "Croustillant au chocolat"

100g "Gavottes" ( albo płatków kukurydzanych).
100g czekolady mlecznej

Gavottes albo płatki rozdrobnij na pył (w blenderze, albo metodą ręczną: przełóż do plastikowego woreczka i uderzaj pięścią z całej siły). Czekoladę rozpuść. Wymieszaj czekoladę z pyłem z płatków. Rozsmaruj na blaszce pokrytej pergaminem do grubości około 5 mm. Wstaw do lodówki i czekaj, aż stężeje.
  

Polewa "lustro"

75 g śmietanki kremówki
80 g cukru
4 g żelatyny
30g kakao

Śmietankę, cukier i kakao podgrzej do połączenia składników. Dodaj żelatynę, dokładnie wymieszaj. Poczekaj, aż ostygnie (ale nie stężeje).

Składanie tortu:
Biszkopt przekrój na 3 kawałki. Pierwszą warstwę posmaruj kremem czekoladowym. Następnie połóż na to Croustillant. Przykryj kolejnym kawałkiem biszkoptu, posmaruj kremem. Operację powtórz. Włóż tort do lodówki na co najmniej pół godziny. Schłodzony tort czekoladowy polej polewą i udekoruj kawałkami czekolady.

Bon appetit!
Marta

P.S. Jak widać, nie zamierzałam rok temu pisać bloga. Zdjęć ostało się bardzo niewiele. Nie szkodzi. Smaku i tak nawet przez najpiękniejsze zdjęcie nie poczujesz. A on jest BOSKI!!!!

M.

***
Podobało się? Zapraszam Cię na FACEBOOK lub INSTAGRAM 

13 komentarze

  1. no to przyjmij spóźnione życzenia Bombonierko :-) u mnie w sobotę baby shower , ale z tymczasowego braku piekarnika zamówiłam białego torta w pobliskiej piekarni. ;-) ale Twój wygląda pysznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, baby shower! Udanej imprezy! Ja jakoś nie robiłam i raczej już nie zrobię ;)

      Usuń
  2. O rany, Mój umarłby z zachwytu gdybym mu taki sprawiła. Jak przeczyta - chyba mi nie odpuści - będę piec i ja :) Polewa lustro wygląda ekstra :) Nie wiedziałam, że Ty taka kuchara jesteś. Za długo siedzisz tam u tych Francuzów i z bloga muszę się takich rewelacji dowiadywać! Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do urodzin zapomni! ;) Zaprosiłabym Was Agula, ale trochę daleko :(

      Usuń
  3. Spóźnione Sto lat i wszystkiego najlepszego! Tort tak piękny, że aż zgłodniałam od patrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Toz ja ledwie ciacho umiem czekoladowe .... do tortu sie nawet nie przymierzam. A moze nalezaloby w koncu?
    Tak czy inaczej, dolaczam sie do zyczen: Wszystkiego Najpiekniejszego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze wszystkiego najlepszego!!!

    A po drugie... Co za tort! Dobrze, że możemy sobie popatrzeć ;) Ja takiego nigdy nie zrobię, no way! Nie chciałabym skaleczyć takiego cuda! Mniam! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale tort! Nie-sa-mo-wi-ty! :) Biorę przepis, może się pokuszę, bo wygląda fantastycznie i pewnie tak samo smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tort dla czekoladoholika. Jeśli się do nich zaliczasz, nie rozczaruje :)

      Usuń
  7. A mi sie wlasnie dzis rano przypomialo, po wyjsciu meza do pracy, ze swietuje on dzisiaj swoje urodziny! Wstyd, WSTYD, WSTYD! Jako wymowke mam za to 9-miesiecznego synka ;) Szukam wiec pomyslu na super romantico kolacje... Ten tort od razu wpadl mi w oko, ale skoro piszesz, ze jest pracochlonny, bedziemy musieli obejsc sie smakiem... Tym razem, bo do przepisu na pewno wroce! I chyba na dzis wieczor skusze sie na tarte cytynowa z beza. Bedzie szybciej i latwiej ja zrobic?

    W kazdym badz razie dziekuje za inspiracje i pozdrawiam rowniez z Lazurowego :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń