Francuska esencja świąt: Les Orangettes (kandyzowana skórka pomarańczowa w czekoladzie).

wtorek, grudnia 16, 2014

Przygotowania do świąt idą u mnie pełną parą. Wyżywam się w kuchni i piekę, gotuję, smakuję i przyprawiam. Choć większość potraw będzie u nas tradycyjna (jeśli uda mi się znaleźć tu takie specjały jak mak czy kiszona kapusta!), to skusiłam się na drobne odstępstwa i to tu, to tam, wplatam w te nasze święta francuskie akcenty.

Dzisiaj przygotowałam "Les Orangettes", czyli kandyzowaną skórkę pomarańczową w czekoladzie. To taka mała słodka przekąska, po którą Francuzi sięgają, gdy wypełniony po brzegi żołądek odmawia posłuszeństwa i nie zmieści już kolejnego kawałka Bûche de Noël (dosł. "bożonarodzeniowe polano"- tradycyjne ciasto bożonarodzeniowe we Francji).

Więc gdy Ty też nie będziesz już mogła patrzeć na serniki i makowce, a piernik stanie Ci kluchą w gardle, sięgnij po Orangette. To pomarańczowo-czekoladowe niebo. Esencja świąt po prostu.

Les Orangettes:

Składniki:
- dowolna ilość pomarańczy ( u mnie 5 sztuk)
- cukier (taka sama waga jak pomarańczy. U mnie 300 gram)
- woda (tyle, by przykryło pokrojone skórki)
- tabliczka (200 g) gorzkiej czekolady

Wykonanie:
Pomarańcze dobrze umyj (wyszoruj!) i wyparz. Obierz, dzieląc skórkę na ćwiartki zostawiając trochę miąższu. Pozostałą skórkę pokrój w paski. 

Pokrojoną skórkę wrzuć do garnka z zimną wodą i zagotuj. Odcedź. Czynność powtórz 3 razy.
Odcedzone pomarańcze zważ i przygotuj taką samą ilość cukru co pomarańczy.
Przygotowane skórki wrzuć do rondelka i i zalej wodą. Dodaj cukier. Gotuj na malutkim ogniu, aż staną się półprzezroczyste,  około 30 minut. Zostaw do ostudzenia w syropie, następnie odcedź i wyłóż do całkowitego wyschnięcia. 

Czekoladę podgrzej w kąpieli wodnej. Zanurz w niej paseczki pomarańczy do połowy/trzech czwartych długości. Zostaw do stężenia.

Rozkoszuj się tym słodko-gorzkim pomarańczowym, świątecznym smakiem.
Bon appétit!


francuska bombonierka blogfrancuska bombonierka blog
francuska bombonierka blog



Marta
   

11 komentarze

  1. Mmmm zapowiada się pysznie. Nie za słodko, tak jak lubię :) Jak starczy czasu, może wypróbuję! Śliczny ten Twój blogasek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bejbe! :* Do Ciebie mi jeszcze daleko, ale dopiero się rozkręcam ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie połączenie! Troszkę pracochłonne, więc odpuszczę na Święta, już i tak mam sporo w planach, ale kiedyś muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, pięknie wyglądają! Spróbuję zrobić, przepis zachęca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! To bardzo proste, jedynie trochę pracochłonne. Powodzenia!

      Usuń
  4. Zrobie! Zrobie na pewno!
    (skad wezme wage? probowac na oko?)

    Z francuskich swiatecznych klasykow to na pewno dam czadu z szampanem i owocami morza (przygotuje, ale niestety nie zjem, nie jem miesa... CHLIP CHLIP).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób koniecznie! Możesz zrobić z tych proporcji co ja, 5 średnich pomarańczy i 300 g cukru (szklanka ma 250 więc trochę więcej). To nie makrony, będzie dobrze ;). Ja z kolei szampana muszę sobie odpuścić w tym roku ;(

      Usuń
    2. dziekuje!
      (w przyszlym nadrobisz :))

      Usuń
  5. Cześć :) Wpadam z rewizytą! Same smakowite cudeńka widzę :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pychotka! Z chęcią bym zjadła kilka (kilkanaście) takich cudów :)

    OdpowiedzUsuń